Geolog w IT – Justyna Suchanecka

 

Podczas prezentacji na spotkaniu Geek Girls Carrots, spotkałem Justynę Suchanecką. Przebranżowiła się, weszła do IT z dalekich krain nauki i opowiedziała nam o swojej drodze. Jak geolog filologowi.

 

Codeboy: Justyno, opowiedz o sobie

 

Justyna: Mieszkam w Poznaniu, tu studiowałam i pokładałam nadzieję, że znajdę pracę w swoim zawodzie. Studia ukończyłam rok temu, zdobyłam tytuł magistra Geologii Inżynierskiej i Hydrogeologii. Podczas studiów pracowałam trochę w firmie hydrogeologicznej, jednak to nie było to co chciałabym robić. Po studiach dostałam się na staż z programu “Geolog- strategiczny zawód dla rozwoju gospodarki”, na staż do firmy, która bardziej była firmą geotechniczno-budowlaną. Jak każdy młody człowiek, albo jak większość szukałam swojej drogi i przez długi czas zastanawiałam się co zrobić ze swoim życiem po stażu, bo niestety nie było możliwości dalszej współpracy.
Szukanie pracy w zawodzie było ciężkim zadaniem i im dłużej to trwało tym bardziej skłaniałam się do myśli, że muszę zacząć działać w innym kierunku.
Zaczęłam trochę działać z grafiką, wykupiłam kilka kursów internetowych, przerobiłam je wszystkie, stworzyłam portfolio i zaczęłam rozsyłać CV. Któregoś dnia obejrzałam wywiad z dziewczyną, która jest graficzką ale stwierdziła, że ten zawód bez umiejętności programowania, bez znajomości HTML, CSS i JS nie będzie miał przyszłości. I tak zaczęła się moja przygoda z programowaniem. Pomyślałam podobnie i całkiem przypadkiem poszłam na spotkanie organizacyjne jednej ze szkół, która oferowała kurs JS od podstaw. Oczywiście zaczęłam od HTML i CSS i wkręciłam się. Po jakimś czasie dostałam się na kurs, który dla mnie nie należał do najłatwiejszych. Przez 3 miesiące zarywałam noce i wszędzie widziałam kod. Skończyłam kurs i udało mi się znaleźć moją pierwszą pracę w agencji interaktywnej.

 

C: Co robisz w pracy?

 

J: W pracy zajmuję się tworzeniem prostych stron internetowych opartych na HTML, CSS, SASS oraz JS. Poznaję bardzo dużo nowych rzeczy, zaczęłam również uczyć się Joomla. Jestem odpowiedzialna również za testowanie stron internetowych. W wolnych chwilach uczę się dalej JS oraz obsługi programów graficznych. Najbardziej cenię sobie to, że dzięki tej pracy mam możliwość ciągłego rozwoju i robię coś co sprawia mi frajdę, pomimo że nie zawsze jest kolorowo, zwłaszcza jak nic Ci nie wychodzi pomimo wielu prób.

 

C: Dlaczego wybrałaś JS?

 

J: JS wybrałam można powiedzieć trochę tak spontanicznie. Chciałam i dalej chcę iść w stronę Frontend, to było dla mnie takie naturalne.Co dla Ciebie jest trudnego w JS?
Do JS podeszłam entuzjastycznie, byłam bardzo nakręcona, odkryłam co chcę robić i sprawiało mi to frajdę. Sama uczyłam się HTML i CSS i wydawało mi się, że to wszystko jest takie proste. Gdy na pierwszych zajęciach kursu JS dostaliśmy mnóstwo zadań do zrobienia w szaleńczym tempie, mój entuzjazm trochę opadł. Nic nie rozumiałam z JS nic mi nie wychodziło i po pierwszym dniu stwierdziłam, że nie idę tam więcej. Takich dni było wiele, wiele zwątpień. Najtrudniejsze było przestawić się na myślenie “programistyczne”, dlaczego w tym momencie trzeba wstawić to a w tym to. Obecnie z JS mam mało do czynienia, uczę się w każdej wolnej chwili, ale wiem że przede mną jeszcze długa droga.

 

C: Czym zatem się zajmujesz w pracy, jeśli to nie jest zawsze JS?

 

J: Zazwyczaj tworzę proste strony internetowe, często są oparte również na szablonach, co daje mi również możliwość nauki kodu, i jego wykorzystania. Dużo czasu zajmuje mi również przetestowanie większych stron, które mam nadzieję i ja będę wkrótce tworzyć .

 

C: Czy używasz jeszcze mediów do dzielenia się swoimi osiągnięciami?

 

J:Nie, mam tylko konto na LinkedIn, gdzie wypisałam co do tej pory osiągnęłam.

 

C: A jak jest z GitHubem? Masz tam konto? Zamierzasz rozszerzać swoją obecność w sieci? Pokazać się?

 

J: Konto na GitHubie założyłam na kursie, tam właśnie umieszczaliśmy większe projekty, zrobione podczas kursu. Obecnie trochę zaniedbałam tam moją aktywność, czas więc to nadrobić. Zachęcam innych do utworzenia sobie konta na GitHubie i umieszczania tam projektów, którymi chcecie się pochwalić, na pewno to duży plus w poszukiwaniu pierwszej pracy. Jeżeli chodzi o obecność w sieci to oczywiście jest to ważne, ważne jest to aby nawiązywać nowe kontakty z ludźmi z branży IT, w tym celu najlepiej jest uczęszczać na różne meetupy jak np. Geek Girls Carrots, gdzie się spotkaliśmy i zaowocowało to właśnie tym wywiadem.

 

C: Jakie masz plany na najbliższy czas?

 

J: Moje plany na najbliższy czas to nieustanna nauka. Oczywiście na pierwszym miejscu JS, ciągle oczywiście HTML i CSS do tego SASS, w zasadzie wszystko to co poznałam na kursie plus dodatkowo staram się ogarnąć Joomlę i WordPressa na potrzeby pracy.

 

C: Czy zdobywasz doświadczenie?

 

J: Od miesiąca pracuję jako junior webmaster i bardzo dużo się nauczyłam przez ten czas. W domu również staram się tworzyć strony internetowe, obecnie pracuję nad stroną przychodni lekarskiej. Mam trochę duszę artystki, dlatego cieszę się, że znalazłam pracę, w której mogę się chociaż w jakimś stopniu wykazać poczuciem estetyki, poczuciem piękna.
Uwielbiam gdy po napisaniu kilku linijek kodu, na ekranie tworzy się w pewnym rodzaju dzieło, a jeszcze jak podoba się klientom…, co tu dużo mówić chyba odnalazłam swoją drogę w życiu.
Jednocześnie wiem również, że sam wygląd oraz struktura strony to nie wszystko, liczy się jej funkcjonalność, jej dynamika, czyli zastosowanie JS, co sprawia mi już większą trudność, ale wszystkiego można się nauczyć, jeśli ma się odpowiednią motywację.

 

C: Jak to jest z matematyką? Czy potrzebna Ci do kodowania?

 

J: Wiem, że niektórych to odtrąca od programowania, boją się, że tam jest właśnie dużo matematyki, ja matematykę uwielbiam, ale we frontendzie nie ma z nią dużo do czynienia, także wiadomość dla początkujących, nie lubiących matmy: wyluzujcie. Tym niemniej umiejętność logicznego myślenia zawsze jest w cenie.

 

C: Co robisz, gdy utkniesz w kodzie?

 

J: Oj i to jest problem, jeszcze się nie nauczyłam chociaż wiem, że to zawsze działa, że należy odejść w tym momencie od komputera i zająć się czymś innym, a po powrocie pomysł przychodzi sam. Człowiek nagle zauważa błąd, znajduje rozwiązanie. Ja niestety siedzę do upadłego i szukam rozwiązania.

 

C: A jak sobie dajesz radę ze stresującą sytuacją, gdy podczas kodowania nie wiesz, w którą stronę iść ?

 

J: Pytam, chociaż to nie zawsze łatwe, pytam ludzi dookoła mnie, którzy też się tym zajmują. Szukam rozwiązań w Internecie. Czasem się wkurzam niepotrzebnie.

 

C: Ja mam piłeczkę do gniecenia, którą używam, gdy utknę w kodzie, może warto zainwestować w kaczuszkę, do której będziesz mówić?

 

J: Kaczuszkę dostałam na kursie JS, i bardzo spodobała się ona moim współlokatorom także na stałe zagościła w naszej kuchni , a ja gdy utknę w kodzie wolę mówić, tłumaczyć co i jak mojemu narzeczonemu, wtedy rozwiązanie samo przychodzi. Mam nadzieję, że zawsze będzie miał taką cierpliwość do mnie gdy będę mu to wszystko tłumaczyła.

 

C: Powodzenia!

Opowieść Mateusza – nastolatka, juniora z wielkim planem: tutaj!

Robisz coś ciekawego? Chcesz o tym opowiedzieć? Pisz na mój adres: codeboy@codeboy.pl