Podsumowanie 2018 roku

Siedzę właśnie w czeskiej chacie, popijam pivo, jem smaženy syr. Dziś było piękne. Słonecznie. Promienie słońca ładnie odbijały się na świeżym śniegu.

 

Jak co roku przyszedł czas. Podsumowanie 2018 roku.

 

Słyszeliście o pomyśle, że w końcu roku trzeba zrobić podsumowanie sukcesów i porażek? Wydawało mi się to sztuczne. Zawsze się zmuszałem do tego, aby rodzina i znajomi byli zadowoleni, trochę lukrowałem. Umniejszałem porażki, koloryzowałem sukcesy. Jakbym miał czarodziejską moc, to policzyłbym ilość uśmiechów dziewczyn, ilość słonecznych dni, kufli dobrego piwa, kroków podczas treningów, sucharów opowiedzianych w towarzystwie.

 

W 2018 roku założyłem stronę Codeboy.pl

 

Mam przed oczami statystykę, która mi pokazuje postęp. Można myśleć, że czegoś jest mało lub dużo. A statystyka nie kłamie. Średnio ponad 1000 unikalnych użytkowników! Dziękuję!
Stronę założyłem dokładnie w swoje 33 urodziny. Rozczarowany sytuacją w ówczesnej pracy, widząc przyszłość w ciemnych barwach, zdecydowałem się wziąć sprawy w swoje ręce i nie użalać się na swoim losem. Wziąłem się za naukę programowania, zapisałem się na roczną podyplomówkę z frontendu. Żeby nie umrzeć ze strachu przed tym, co wyprawiam ze swoim życiem, założyłem tę stronę. Trochę aby pokazać sobie, że mogę, trochę aby pokazać innym przestraszonym, że można. Winny jestem ukłony co najmniej dwóm dziewczynom:
Kasi Cenie-Pietrak: twardzielce, która mimo choroby nie dała się i mocno idzie do przodu. Napisała świetny artykuł, który pokazuje, że można.

Artykuł Kasi można przeczytać tutaj.

 

Justynie Suchaneckiej: geolożce w IT. Udzieliła mi wywiadu, w którym, podobnie jak Kasia, nie owijała w bawełnę. Pokazała swoją drogę, pełną zmagań z samą sobą i zwątpieniami, ale ze szczęśliwym końcem przebranżowienia. Te dwa wpisy zebrały niemal połowę wejść na stronę: każdy z nich ma ponad tysiąc wejść. Po prostu Girl Power.

Opowieść Justyny.

 

Mateuszowi Tomczykowi też dziękuję: młodzikowi z planem na rozwój w profesji programisty. Mateusz wie, że ma czas, ale nie marnuje go na mało pożyteczne rzeczy, próbuje, aby wybrać konkretny kierunek i rozwijać się w przemyślany sposób.

Opowieść Mateusza.

 

Uważam, że IT to nie tylko pętle i bootstrapy, więc chętnie rozmawiam z nowicjuszami jak ja i otwieram łamy dla chętnych osób.

 

Udało mi się wystąpić na konferencji Hacktoberfest i na spotkaniu Geek Girls Carrots, co zaowocowało współpracą z Karotkami na płaszczyźnie organizacji meetupów.

 

Sam jestem najbardziej dumny z artykułu o audycji Syntax, prowadzonej przez dwóch takich, co zaskarbili sobie moją dozgonną sympatię do programowania. Wes Bos i Scott Tolinski co tydzień mają mi coś ciekawego do powiedzenia, odkrywają tajniki frontendu i motywują do dalszych działań.

 

Największym moim osiągnięciem jest ukończenie wyzwania 100 dni kodowania.

 

Zacząłem 21 września razem z koleżanką Vicky z NY oraz z Jo z Londynu. Wiedziałem, że wspólna praca i świadomość, że nie możesz zawieść towarzyszy drogi (czy też broni), jest dla mnie największą motywacją. Udało się, rezultaty są świetne, wiem więcej, mniej się boję, jestem pewniejszy siebie. Zamierzam zrobić to drugi raz. Zaczynam nowe 100 dni kodowania już 7 stycznia, z koleżanką Ewą.
Jeśli chcesz do nas dołączyć: zapraszam do uczestnictwa w wydarzeniu na FB. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: codeboy.pl.
Nie jest ważne jaki masz poziom ani jaki język chcesz zgłębiać. Razem możemy więcej.

I zdobyłem koronę półmaratonów Polski.

Wielkich osiągnięć w 2019 życzy

Codeboy.