Zabawa w Pasikonika

Słyszeliście, że kodowanie jest trudne i nudne? Ja też. Na szczęście są wyjątki. Wiosną Google wypuściło ciekawą aplikację: “Grasshopper” dla treningu kodowania.

Autorzy, członkowie wewnętrznego inkubatora Google “Area 120” wykonali dużo pracy, aby zainteresować odbiorców kodowaniem. Odkrywając programowanie, tajniki kodowania, wchodzimy w sferę nauki, którą ma swoją ciekawą historię i tradycję. Sama nazwa dzieła Google “Grasshopper” jest grą słów, hołdem i jednocześnie aluzją do osoby Grace Hopper – pionierki informatyki z USA, którą między innymi współtworzyła pierwszy komercyjny komputer i język COBOL.

Pamiętacie mądrego pasikonika Filipa z “Pszczółki Mai”?. Był on autorytetem dla bohaterki i Gucia. Filip wyjaśniał im zasady panujące na łące. Taki sam sympatyczny zwierzak będzie Waszym przewodnikiem w nauce programowania.

Początkujący zwykle idzie tempem żółwia: powoli, z trudem, często się wystraszy, chowa głowę, czeka na polepszenie sytuacji, gubi się i traci czas. Mały pasikonik żwawo skacze, odważnie pokonuje nawet długi dystans. Tak samo pionier kodowania z pomoca tej aplikacji, poprzez zabawę, może podnieść poziom swoich umiejętności.

Aplikacja jest do pobrania na Androida i iOS.

To pomoc dla każdego żółtodzioba. “Area 120” dała adeptom możliwość postawić pierwsze kroki, aby zderzenie z regularną nauką było jak najmniej dotkliwe. W sekcji “About” znajdziemy informację:

We made Grasshopper to help folks like you get into coding in a fun and easy way.

Bawię się Pasikonikiem kilka miesięcy. Pomysł jest świetny. Duża część czytających te słowa spędza godziny przed ekranem smartfona. Dlaczego nie wykorzystać tego faktu do programowania?
Jest w aplikacji Grasshopper coś, co sprawia, że programowanie można traktować jak łamigłówkę i przygodę. Dobry sposób na zniwelowanie stresu w przypadku utknięcia w kodzie.
Programowanie skupione jest głównie na języku JavaScript, używanym przez dużą ilość deweloperów. Można także uczyć się Javy i Pythona.
W ścieżce JavaScript zaczynasz od stworzenia kolorowej flagi, otwierasz kłódki, zmieniasz równania, stosujesz najczęstsze funkcje.

Pasikonik gratuluje rozwiązania zadania

Na dobrą ocenę zasługuje nie tylko pomysł (pasikonik to sympatyczna idea), ale też przemyślane, bardzo stopniowe posuwanie się wzwyż drabiny umiejętności. Początki to quizy i puzzle. Po opanowaniu dwóch fundamentalnych rozdziałów przechodzi się do zadań z użyciem biblioteki D3, a następnie do używania bardziej skomplikowanych funkcji D3.

Ciekawym rozwiązaniem jest wyrabianie nawyku powrotu do aplikacji i kodowania codziennie, choćby rozwiązania 1-2 zadań. Jeśli użytkownik lubi statystyki, dostępne są także dane dotyczące ilości logowań, rozwiązanych zadań, liczby dni, gdy używało się aplikacji bez przerwy. Szata graficzna jest przyjemna dla oka. Pastelowe kolory z przewagą zielonego dobrze wpływają na komfort obsługi aplikacji.

Choć aplikacja jest nowa, pobrało i dobrze oceniło ją wiele osób. To po prostu fajna zabawa, której celem jest wypracowanie podstaw i dobrych nawyków w programowaniu.

Jest kilka innych aplikacji do kodowania, które przykuły moją uwagę, najbardziej podobają mi się Sololearn oraz W3, bo są to przystępne produkty, oferujące dużo wiedzy.